Mijający rok w perspektywie Wonderlife
31 grudnia 2009, 11:50:40Dzisiaj żegnamy rok 2009. Jaki był dla Wonderlife.pl? No cóż. Były wzloty i upadki.
Zacznijmy może od samej firmy. Na przełomie lipca i sierpnia zmieniła nazwę. Z Jeanne Software Studios na Webrevolution.pl. Nie obyło się bez problemów. W 2 urzędach na 3 ogólnie rzec biorąc - przekręcili nazwę i trzeba było odkręcać. Ale daliśmy radę. Asia (Jeanne) trochę się zasmuciła, ale ona wie, że zawsze będę ją kochał za to, że była przy mnie w najcięższych czasach mojego prywatnego życia. :)
Dla samego Wonderlife ten rok był, jak już wspomniałem, różnoraki. Zaczęliśmy od wysokiego C. Styczeń i luty były bardzo dobre. Szczególnie luty, gdzie zanotowaliśmy (wtedy) rekordowe ilości odwiedzin. No i właśnie. Potem nastąpił upadek z dużej wysokości. Zmiany, które nie pasowały do Wonderlife, spowodowały o wiele niższe "osiągi" i odwiedzalności, i finansowe. Czerwiec był apogeum beznadziejności. Statystyki sięgały dna, poziomu, który istniał na początku projektu, tj. we wrześniu '08. Niemniej poznałem w swoim życiu osoby, dzięki którym wiem, że nie należy się poddawać, mimo przeciwności losu. Firma, jak i Wonderlife w tamtym okresie były na skraju likwidacji. Ale nie poddałem się! Pamiętacie na początku września spowiedź autora? Wtedy zaczęła się rewolucja. Rewolucja, która przyniosła wiele dobrego...
Wonderlife powróciło do swojej starej formy. Liczba graczy zarejestrowanych, jak i tych online systematycznie się zwiększała. Nie było to co w styczniu, ale na pewno było lepiej. I wtedy... jak gwiazdka z nieba, spadła "na mnie" amerykańska firma. Jedno zlecenie, drugie... finanse się zdecydowanie polepszyły. Wtedy zaczęliśmy inwestować w reklamę. I to był strzał w dziesiątkę. Inwestycje w reklamę potrafiły się kilkukrotnie zwrócić. Koło napędowe ruszyło. Liczba zarejestrowanych i online rosła w oczach. Wystarczy nadmienić, że od października do dnia dzisiejszego zarejestrowało się więcej osób, niż przez pierwszy rok (od września 2008 do września 2009). Oczywiście i finanse się polepszyły, co pozwoliło na dalszą promocję Wonderlife.pl. Od października do dnia dzisiejszego na reklamę wydanych zostało kilka tysięcy złotych. Bywały niemniej też wpadki reklamowe. Zdarzyło się tak, że reklama na X serwisie nawet się nie zwróciła (w sensie zainwestowane zostało X zł i zarobki w okresie jej trwania były mniejsze). Ale... zdarza się. Nie można tego uniknąć. No, chyba, żeby się w ogóle nie reklamować.
Co przyniesie 2010 rok? Mam nadzieję, że nie upadek z dużej wysokości, jaki miał miejsce w okresie marzec-sierpień. Liczymy na ciągły wzrost popularności projektu. Chcemy osiągnąć 500 online w pierwszej połowie roku. Będzie wiązało się to z rozbudową infrastruktury serwerowej. No ale... nie zapeszam. Rok 2010 również upłynie pod znakiem Twinlife. Premiera zapowiadana była na pierwszą połówkę 2010, niemniej obawiam się, że "mały" poślizg będzie, ze względu na pracę nad Wonderlife.
Chciałbym Wam życzyć w imieniu swoim i całego teamu Wonderlife.pl wszystkiego najlepszego w Nowym, 2010 Roku. Oby był lepszy niż ten poprzedni. Sukcesów w szkole, czy też pracy (dla tych starszych) i wiele, wiele, wiele miłości. Bo miłość jest najważniejsza w życiu.
I na sam koniec podziękowania dla ludzi, bez których byłyby same upadki, bez wzlotów. Specjalne, największe podziękowania dla Agaty. Bez Ciebie nie byłoby tego wszystkiego. Dziękuje za wsparcie, nie tylko graficzne ale i duchowe. Podziękowania również dla Adrianny - więcej wiary w siebie, mała! Klaudio, Karolino jedna (Karoo), Karolino druga (Lolitka), Marysiu - Wam również dziękuje za wkład w te wzloty. Viviano, dziękuje, że byłaś przy mnie w tych wszystkich trudnych chwilach. Aleksandro, dziękuje za wkład w promocję projektu przy jego początkach. Jagodo, za to, że... jesteś. :) Aldono, Sandro, za prawdziwą przyjaźń. Dziękuje Wam wszystkim, gracze, bez Was też by niczego nie było. I do zobaczenia w przyszłym roku. :)



